Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Trololol.
home
book
love
archiwum

Design

Toksyna dla thecorations.eu !

change a person's life

Trololol.

Witam! Hjehje, Panna L. ma dzisiaj zajebisty podjar. Dostała 2 komentarze (tak, tym też jestem zdolna się podniecać)! 8) Zastanawiam się tylko, czy nie są to te same osoby, bo pisałam z jedną dziewczyną, ot, tylko, że ten komentarz tak nie do końca brzmi jak odpowiedź. ;c No i choć IPe jest inne, to nazwa podobna. Oj tam, nie wiem, i tak się pewnie niedługo okaże.

Wiedzieliście, że pisząc lub mówiąc "Oj tam, oj tam", zabijacie jednorożca? A jak "oj tam", to jego połowę? Myślę, że drugi sposób jest brutalniejszy. Ale oj tam. Od dzisiaj oficjalnie możecie nazywać mnie oj-tam'owym zabójcą jednorożców.

UWAGA! STĘKANIE!

Jak się tak zastanawiam, to aż taka szczęśliwa nie jestem. >D Wczoraj cały dzień pisałam scenariusz z koleżanką (jaką koleżanką? ona grała na moim tablecie, phi!) i również z nią (again bez niej) tłumaczyłam go na francuski (na przedstawienie na Dzień Francuski w naszej szkole ;-;). Pisałyśmy tłumaczenie na kompie mojej mamy, w jakimś jebniętym programie, który okazał się być tylko demem, no i nie mogłyśmy pliku zapisać. Więc, jak skończyłyśmy (chyba -łam ;c) tłumaczyć połowę scenariusza i koleżanka sobie poszła, uśpiłam kompa. Gdy mama wróciła, zapomniałam oczywiście powiedzieć jej, iż ma coś z tym plikiem zrobić. Toteż ona, myśląc, że owy plik jest zapisany, postanowiła komputer wyłączyć. I tak całe tłumaczenie znikło. Zajebiście, nie? Teraz właśnie powinnam to tłumaczyć, ale pisanie postu z jakiegoś powodu wydaje się ciekawsze.

KONIEC STĘKANIA!

Yeah, w poniedziałek do szkoły! Chwila, chwila... Czy ja aby na pewno powinnam się cieszyć? Co prawda mam tam chłopaka, który mi się podoba (pan Ł., któremu chyba jednak nie podobam się ja) no i znajomych, ale w sumie i tak nie znają oni prawdziwej mnie. Poprawka: nikt nie zna. Swoją drogą, czy to nie miał być już koniec stękania?

Panna L. zastanawia się, czy przypadkiem nie zacząć pisać kolejnego, nowego opowiadania. Tylko, że z jej słomianym zapałem pewnie znowu poprzestanie na I rozdziale, jeśli nie na prologu. Panna L. zastanawia się, co jest z nią nie tak, że pisze o sobie w III osobie. Wydaje jej się, że dlatego, że lubi.

Ja nie mogę, ale ja się potrafię rozpisywać na temat dupereli! *-* Szczególnie, kiedy moje dni są nudne i zwyczajne. A i tak potrafię z nich coś wyciągnąć. Tak czy siak, myślę, że moje posty będą dużo dłuższe, kiedy zacznie się szkoła. Poprawka, ja to wiem. Ugh, wtedy to się dopiero dzieje i naprawdę będzie co opisywać. A na razie dopingujcie mi, abym zbyt szybko nie porzuciła tego bloga. Bo, choć już go polubiłam, to mam tendencje do robienia tego rodzaju rzeczy. Adijos!


Głosuj (2)

inaccurate. 16:45:56 28/01/2012 [Powrót] comment


to bierz się bierz :D obyś coś tam dostała :P
zjadłabym.ciacho 23:31:56 28/01/2012
| brak www IP: 81.219.216.247

matko umirom.Kocham Cię dziewczyno!!!uwielbiam czytać Twoje wpisy,zawsze sie z nich zieję jak głupia ;> i Tak to ja jestem tą zajebistą osoba,która komentuje Twoje zajebiste notki.No nic to,zauważyłam ostatnio,że za dużo przeklinam.Co do tłumaczenia-olej to.Ja juz mam ferie,hiphiphura.
zjadłabym.żelki 20:03:57 28/01/2012
| brak www IP: 77.252.45.242